|
 |
 |
 |
 |
 |

|
 |
|
|
2009.05.22 09:47Najwyższy szczyt Kenii i drugi – Afryki siÄ™ga 5.199 m, a leży tuż poniżej równika, w parku narodowym wpisanym na listÄ™ dziedzictwa Å›wiatowego UNESCO. Góra, podobnie jak i Kilimandżaro, jest wygasÅ‚ym wulkanem, a jej Å›ciana poÅ‚udniowa jest ponoć jednÄ… z najpiÄ™kniejszych Å›cian w Å›wiecie. W przeciwieÅ„stwie do Kili, zdobycie najwyższych wierzchoÅ‚ków Mt. Kenya, Batian i Nelion nie jest Å‚atwe – nie prowadzÄ… na nie drogi trekingowe, a tylko wspinaczkowe. Dlatego z koniecznoÅ›ci ograniczymy siÄ™ do kilkudniowego trekingu po masywie, który pomoże nam w aklimatyzacji przed atakiem na Kili i da możliwość obejrzenia najpiÄ™kniejszych miejsc w tym masywie. Na trzeci co do wysokoÅ›ci szczyt w masywie wejdziemy najbardziej malowniczÄ… trasÄ… Chogoria, a zejdziemy trasÄ… Sirimon.
Na Mt. Kenya, o ile nie idzie się samemu, podobno nie obowiązuje przymus wynajęcia przewodnika. Lonely Planet zaleca wynajęcie go, o ile nie jest się wprawnym wędrowcem z dużym doświadczeniem na wysokościach i umiejętnością czytania mapy. Chyba spełniamy te warunki :) Dobrze, to jest jeszcze do przemyślenia. A co byśmy chcieli zobaczyć?
Dzień 1
Rowery zostawiamy w mieÅ›cie Timau (na drodze A2) i samochodem przedostajemy siÄ™ do Chogoria leżącego na wschodnich zboczach góry. StÄ…d trzeba wspiąć siÄ™ ok. 25 km przez las tropikalny na wysokość 2400 do wielkiej polany, gdzie siÄ™ nocuje, albo jeszcze 7 km dalej do obozu Park Gate (2950 m.n.p.m.).
Dzień 2
Przez pozostałą część piÄ™tra dżungli, a potem przez pasmo lasów bambusowych dojdziemy do bramy parku narodowego (Nithi Gates), gdzie musimy zapÅ‚acić haracz za pobyt w parku. Rozstawimy obóz, a potem przejdziemy siÄ™ na dwa spacery – do wodospadów oraz do jeziora Ellis (3200 m.n.p.m.).
Dzień 3
Idziemy dalej przez wspaniałą dolinÄ™ Gorges aż do schroniska Mintos (4.200 m.n.p.m.), tam bÄ™dziemy nocować. Później jeszcze spacerek do olbrzymiej skaÅ‚y Temple. WczeÅ›nie kÅ‚adziemy siÄ™ spać, bo za kilka godzin zaledwie trzeba wstać.
Dzień 4
Wstajemy w nocy, koÅ‚o 3, żeby wspiąć siÄ™ jak najwyżej przed wschodem sÅ‚oÅ„ca, który w górach jest oszaÅ‚amiajÄ…cy, powinien zÅ‚apać nas w okolicy przełęczy Simba. Musimy wejść na szczyt Lenana jak najwczeÅ›niej, ponieważ już od późnego ranka i on, i pozostaÅ‚e dwa najwyższe wierzchoÅ‚ki masywu przykrywajÄ… chmury. Po wejÅ›ciu na 4.985 m. możemy już tylko zacząć schodzić do Simba Col, potem do Schroniska Shipton’s.
Dzień 5
Po odespaniu ataku szczytowego schodzimy przez Tereri i Sendeyo do Liki North i dalej do bram parku narodowego w okolicy Timau. Po caÅ‚odziennej wÄ™drówce odzyskujemy nasze rowery (oby!), rozbijamy obóz, a rano ruszamy w stronÄ™ Nairobi.
Koszty:
Według przewodnika wstęp do parku narodowego kosztuje 15$ za dzień, ale spotkałem się z informacją, że jest nawet cztery razy droższy. Zastanowimy się nad wynajęciem przewodnika, kucharza i tragarzy na miejscu. Są to koszty rzędu kilku $ za osobę za dzień.
Koszt pobytu na górze wyniósÅ‚by nas zatem ok. 100 $ na osobÄ™ w wersji optymistycznej, a w pesymistycznej 250$.
Zobacz więcej o tym wyjeździe: Welocypedem przez Afrykę Inspiracje Kazimierz Nowak Trasa Góry Ras Dashen Kalendarium wyprawy przez Afrykę Egipt szczegółowo O wyprawie przez Afrykę, w Trójce Patroni i Sponsorzy Egipt krok po kroku Etiopia szczegółowo Uczestnicy Nasza podróż na tle podróży Kazimierza Nowaka oraz Stasia i Nel Biuro prasowe i główna kwatera Wyjazdy i powroty Gdzie nas słuchać Kalendarium etapu egipskiego Kalendarium etapu sudanskiego Zdjęcie z podróży Kalendarium etapu etiopskiego 1/2 czyli 0,5 Kenia - dzień po dniu Tanzania dzień po dniu Zambia dzień po dniu Trzy czwarte Jedyne takie miejsce Botswana dzień po dniu Ostatnia prosta (a raczej dwie) Poludniowa Afryka - dzien po dniu Wyprawa w TV Znowu razem Powrót do domu
_________ komentarze: 22.05.2009 14:11 ~cz | No i to nie jest wcale takie szybkie tempo. Pierwszy dzień kończymy na 2400, drugi na 3200, trzeci na 4200. A przecież do wysokości 2000 będziemy już porządnie przyzwyczajeni, bo i Timau, i Nairobi, i w ogóle cała Kenia leży mniej więcej na tej wysokości.
| dodaj wpis
| 22.05.2009 11:48 aron | ale też nie znajdziemy się w tym klimacie prosto z samolotu. powinniśmy być już zaaklimatyzowani. a to jest chyba typowy plan wejścia na górę, dla osób "prosto z lotniska" :)
| dodaj wpis
| 22.05.2009 11:38 ~Martka | Osobiście, nie wiem, czy słusznie zakładasz takie szybkie tempo trekingu. Po pierwsze choroba wysokościowa, a po drugie klimat mogą znacznie Was/nas (?) spowolnić.
| dodaj wpis
|
|
|
|
|
 |
Copyright © 1999-2009 www.welocypedy.pl
|
*/
|