O nas
Główna
Planujemy
Galeria
Księga gości
Stowarzyszenie
Linki
Kontakt




Berlin
2010.09.09 16:16

Nie odwołaliśmy wycieczki rowerowej w okolicach Berlina.  przeczytaj więcej o tej wycieczce.
Czapla w Radio Gdańsk 28.08.2010
2010.09.01 07:31

Logo Radio GdańskWiele wody upłynęło w Nilu i Limpopo od powrotu członków wyprawy afrykańskiej, ale zapraszamy do wysłuchania Czapli w Radio Gdańsk, gdzie brylował 28.08.2010.

Poszukiwane grile
2010.08.25 10:47

Poszukiwane są dwa grille składane, które "zaginęłY" po majówce. Ktokolwiek ma informacje o aktualnym miejscu pobytu proszony jest o kontakt  cecha charakterystyczna - zapakowany w zieloną, papierową teczkę.
Więcej informacji...








  


 • Rajd Nocny (pieszy)

 • Szlak turystyczny Muru Berlińskiego

 • Liw - podsumowanie

 • Liw - turniej rycerski

 • Maraton pieszy 2010

  

09.09.2010 18:24
Szlak turystyczn...

Ja też zgłaszam chęć wyjazdu. ...
krzysiek

06.09.2010 21:42
Maraton pieszy 2...

Jak wam idzie zapisywanie się na maraton? bo na liście zarejestrowan...
aron

01.09.2010 13:15
Powrót do domu...

Wody w Nilu, Limpopo i Wiśle płyną, a blog Czapli uciął się, jakoś tak be...
Czytelnicz-ka

Zapraszamy do galerii




Aby być na bieżąco,
podaj swój
adres e-mail.
czytaj więcej...
 
Dodaj e-mail
Usuń e-mail

 




Nasz sponsor

TSklep rowerowy TRYBIK

Crosso

Signal Iduna



Nasi patroni

Rower, turystyka, maratony, sprzęt

Turystyka rowerowa, magazyn ludzi aktywnych - Rowertour

e-Globtroter.pl

Twój portal o Afryce









Jeśli podoba Ci się ta strona, zagłosuj na nas.
Klikając w obrazek poniżej.
TopLista - Wyprawy Rowerowe
rowery top lista






kolarstwo



Welocypedem przez Afrykę
  2008.09.11 20:33


Od dziesięciu z górą lat zaprawiamy się w bliższych i dalszych wyjazdach. Zjeździliśmy pół Europy. Gdy mówiliśmy o wyjeździe do Gruzji, mało kto nam wierzył. Ale pojechaliśmy i było super. Byliśmy pełni obaw przed podróżą do Syrii i Jordanii, dodatkowo pogłębionych w związku z wojną w Libanie. Zmodyfikowaliśmy plany, pojechaliśmy. Bliski Wschód zaskoczył nas bardzo pozytywnie. Zastanawialiśmy się, czy na przełęczy Tizi’n’Tichka w kwietniu nie będzie czasem śniegu. Nie było. A widoki Atlasu zapierały dech do tego stopnia, że myśleliśmy, że nic piękniejszego już w Maroku nie zobaczymy. Ale zobaczyliśmy wschód słońca na Saharze. Mało, mało! Potrzeba nowych doznań, nowych przygód! Za parę miesięcy jedziemy dalej – naszą wymarzoną Kubę spustoszył huragan, chyba będzie musiała poczekać. W zamian szykują się Indie.

Coraz więcej i dalej. Coraz śmielej. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kiedy padł pomysł Afryki, nie pamiętam. Nie pamiętam też, kto go rzucił. Albo Aron, albo ja, tertium non datur. W każdym razie od mniej więcej półtora roku Afryka majaczy gdzieś na horyzoncie naszych planów.

A teraz widzimy ją coraz ostrzej. Ruszamy za kilkanaście miesięcy. Zaczynamy drugi etap przygotowań – dotąd było to tylko testowanie pewnych rozwiązań – przyczepki, panela słonecznego, kamery. Teraz już realnie: szukamy patronów medialnych, sponsorów, rozglądamy się za chętnymi, mamy na razie pięć osób chętnych do przejechania całej trasy, a kilka osób zgłaszało zainteresowanie poszczególnymi odcinkami. Jednocześnie pracujemy, mamy różne obowiązki społeczne, towarzyskie, kursy języków, zajęcia sportowe… Jak to wszystko pogodzić z przygotowaniami do wyprawy? No cóż, trzeba mieć w życiu jakieś priorytety :)

Ruszamy 1 listopada 2009 r. Po przejechaniu 10 tys. km w ciągu dziewięciu miesięcy planujemy w  lipcu 2010 r. dotrzeć na mistrzostwa świata w piłce nożnej w RPA, a po meczu finałowym (oby się udało dostać bilety!) spokojnie wzdłuż morza, kąpiąc się codziennie dojedziemy do Kapsztadu i stamtąd wrócimy do Europy. Liczymy, że planowana wyprawa odbije się szerokim echem w mediach. Liczymy też na Państwa zainteresowanie. Zapraszamy na tę stronę jak najczęściej – zaglądając tu i opowiadając o nas znajomym, pomagacie nam i przyczyniacie się do sukcesu naszej wyprawy.

 

 

                                                                                    

   Miłej lektury!

 

                                                                                       Czapla

 


Zobacz więcej o tym wyjeździe:
Inspiracje
Kazimierz Nowak
Trasa
Góry
Ras Dashen
Kalendarium wyprawy przez Afrykę
Mt. Kenya
Egipt szczegółowo
O wyprawie przez Afrykę, w Trójce
Patroni i Sponsorzy
Egipt krok po kroku
Etiopia szczegółowo
Uczestnicy
Nasza podróż na tle podróży Kazimierza Nowaka oraz Stasia i Nel
Biuro prasowe i główna kwatera
Wyjazdy i powroty
Gdzie nas słuchać
Kalendarium etapu egipskiego
Kalendarium etapu sudanskiego
Zdjęcie z podróży
Kalendarium etapu etiopskiego
1/2 czyli 0,5
Kenia - dzień po dniu
Tanzania dzień po dniu
Zambia dzień po dniu
Trzy czwarte
Jedyne takie miejsce
Botswana dzień po dniu
Ostatnia prosta (a raczej dwie)
Poludniowa Afryka - dzien po dniu
Wyprawa w TV
Znowu razem
Powrót do domu

_________
komentarze:
09.12.2009 09:23    
~Evita vel Hałwa
Oto link do art. o wyprawie Bemisia i Spółki przez Afrykę w Bemowo News - str. 19
http://www.bemowo.waw.pl/bemowo/files/attachments_news/12593335354b0fe79f1cb8a_id2009_11_bemowo_news%20popr.pdf Możecie podziwiać zdjęcie egipskiej ekipy pod piramidą schodkową Dżesera w Sakkarze i Bemisia (Oskara Zrzędy)przy Sfinksie ;)
A tu jeszcze fragment wywiadu z chłopakami "o depresji, konfliktach, podziale obowiązków" z Rowertoura http://www.rowertour.pl/?page=artykul&id=672
Polecam listopadowy numer, boki zrywać!

dodaj wpis


09.12.2009 01:44    
~rafalkwiatkowski73
Witam i pozdrawiam. Ja również Wam zazdroszczę. Robicie to, o czym ja marzę. Gdyby nie rodzina (którą, nota bene, bardzo kocham) to również wybrałbym się w taką podróż. Niestety, nie mogę pozostawić ich na tak długo.


dodaj wpis


28.11.2009 16:28    
~Hania
zazdroszczę wam tej pięknej wycieczki,pozdrawiam wszystkich uczestników szczegulnie Mariusza, życzę dużo zdrowia, wytrwałości i pięknych przeżyć. Starsza pani z Polski

dodaj wpis


30.05.2009 23:38    
~Wawellan
"Geech - Cheneek (3650 m.n.p.m.).
Tego dnia wspinamy się na wysokość ok. 4100 m. – na mało wymagające szczyty Imet Gogo i Nataye, z których rozciągają się najwspanialsze ponoć widoki. Liczymy się z trudnymi warunkami związanymi z brakiem wody i rozrzedzonym na dużej wysokości powietrzem."

W Sanquaber i Geech o wodę nie musicie się obawiać. W pobliżu pól są miejsca z wodą z kranu. Można się myć, a po przegotowaniu pić. Poza tym w pobliżu tych obozowisk są chaty gdzie kupuje się drewno na ognisko. Dashena (piwo) też tam można kupić (drogo, ale jest). Generalnie wodę w butelkach kupuje się w Debarku, wsadza z bagażem na muły (bierze się jedną butelkę do bagażu podręcznego) i się idzie. Poza tym można w drodze kupić tellę (lokalne piwo). Nie wygląda to może higienicznie, ale jest orzeźwiające i nikt się nie zatruł, a piło się po 0,5l (mój awatar na Odyssei to przedstawia).
Do Imet Gogo (3926) problemów wysokościowych nie zauważyliśmy (niestety dalej nie byłem). Jeśli by was interesowały jakieś namiary na nocleg w Lalibeli czy w ogóle jakieś info to służę pomocą.

dodaj wpis





treść:
podpis:
wpisz kod: 666c5
        Copyright © 1999-2009 www.welocypedy.pl



*/